Weis Markets dodaje inteligentne wózki Instacarta do swoich sklepów. McDonald’s testuje ArchIQ do obsługi zamówień drive-thru. Handel detaliczny zmienia się w czasie rzeczywistym – i to nie są plany na przyszłość, to dzieje się teraz.
Weis Markets, sieć supermarketów z Pensylwanii, wdraża inteligentne wózki zakupowe Caper Carts od Instacarta w wybranych sklepach. Wózki mają kamery, certyfikowane wagi, systemy lokalizacji i ekran dotykowy. Klient widzi na bieżąco ile wydaje, dostaje kupony dopasowane do lokalizacji w sklepie i może przeglądać produkty, które kupował wcześniej.
Funkcja „Buy It Again” pokazuje Twoją historię zakupów bezpośrednio na ekranie wózka. Wystarczy połączyć konto Weis Rewards – i wózek sam podpowiada, czego może Ci brakować. System łączy dane z ponad 1,6 miliarda zamówień online przetworzonych przez Instacarta z danymi ze sklepu stacjonarnego. To nie jest prosta aplikacja – to pełna integracja kanału online i offline w jednym urządzeniu.
Skala wdrożenia Caper Carts robi wrażenie. Według Instacarta wózki działają już w ponad 100 miastach w 15 stanach USA. Są dostępne w kilkunastu sieciach handlowych, w tym Kroger, Schnucks i ShopRite. Dane ze Schnucks pokazują, że w jednym ze sklepów Caper Carts obsłużyły ponad 10% sprzedaży w najbardziej ruchliwe dni – a sklep miał tylko 10 takich wózków przy około 160 tradycyjnych.
McDonald’s testuje system ArchIQ, nazywany „Archy”, w pięciu restauracjach w USA. System przyjmuje zamówienia w drive-thru, obsługuje zmiany w zamówieniu, wyświetla końcową kwotę i prosi klienta o podjechanie do okienka. Działa w języku angielskim i hiszpańskim. Według konta McFranchisee na platformie X, system przetworzy już ponad milion transakcji, a około 90% zamówień zostało zrealizowanych bez angażowania pracownika.
ArchIQ to nie tylko kasa głosowa. System monitoruje restaurację i wysyła alerty do menedżerów – może zgłosić awarię zamrażarki, wąskie gardło w kuchni albo inne problemy operacyjne. Rozwijany jest we współpracy z Google, a restauracje w USA mają już otrzymywać sprzęt Google Edge Cloud przed pełnym wdrożeniem. McDonald’s nie podał jeszcze daty rozszerzenia testu poza pięć lokalizacji.
Warto pamiętać, że to nie pierwszy raz gdy McDonald’s testuje AI w drive-thru. Wcześniej współpracował z IBM przy systemie działającym w ponad 100 restauracjach – ale zakończył ten pilot w 2024 roku po skargach klientów na błędy w zamówieniach. Jeden z głośnych przypadków dotyczył dodania przez system ponad 250 dolarów wartości nuggetów do zamówienia. ArchIQ to nowe podejście do tego samego problemu.

Caper Carts łączą edge computing bezpośrednio na wózku z chmurowym AI. Kamery skierowane na koszyk rozpoznają produkty, wagi weryfikują zawartość, a system lokalizacji wie, w którym miejscu sklepu jesteś. Dzięki temu kupony mogą być naprawdę kontekstowe – nie „20% na jogurty”, ale „20% na jogurty, bo właśnie stoisz przy lodówce z nabiałem”.
Weis Markets nie zatrzymuje się na wózkach. Sieć wdrożyła też system ELERA Security Suite od Toshiba Global Commerce Solutions we wszystkich 199 swoich sklepach. System rozpoznaje warzywa i owoce przy kasach samoobsługowych i pomaga w zapobieganiu kradzieżom. Według danych z grudnia 2025 roku, ponad 94% klientów korzystało z funkcji rozpoznawania produktów przy kasie samoobsługowej. To wysoki wskaźnik adopcji – klienci nie uciekają od technologii, jeśli jest wygodna.
Albertsons, inna duża sieć działająca w ponad 2000 sklepach, poszła w innym kierunku. Zbudowała własne narzędzie do kontroli jakości owoców – system oparty na Google Cloud Gemini i Vision AI, który wykrywa spleśniałe lub uszkodzone produkty zanim trafią na półkę. Na start skupia się na truskawkach oraz czerwonych i zielonych winogronach. To AI nie dla klienta, ale dla łańcucha dostaw.
Inteligentny wózek zmienia całą ścieżkę zakupową. Klient wchodzi do sklepu, loguje się na wózku, widzi swoje poprzednie zakupy, dostaje spersonalizowane kupony i na bieżąco kontroluje budżet. Przy kasie – albo płaci bezpośrednio z wózka, albo przechodzi do kasy samoobsługowej z systemem rozpoznawania produktów. Cały proces jest bardziej płynny i mniej frustrujący.
W McDonald’s klient podjeżdża do drive-thru, składa zamówienie głosowo, system potwierdza szczegóły i podaje kwotę. Jeśli jesteś stałym klientem, możesz po prostu powiedzieć „to samo co zwykle” – i według McFranchisee system potrafi to obsłużyć. Czy Twój sklep lub restauracja oferuje coś podobnego? Jeśli nie, warto się zastanowić, które punkty kontaktu z klientem można usprawnić bez utraty ludzkiego charakteru obsługi.
CEO McDonald’s Chris Kempczinski przyznał wprost w wewnętrznym memo, że coraz więcej elementów ścieżki klienta jest automatyzowanych. Jego wniosek: to podnosi poprzeczkę dla momentów, gdy klient faktycznie rozmawia z pracownikiem. Automatyzacja nie zastępuje ludzkiego kontaktu – zmienia jego rolę. Pracownik przestaje być kasjerem, a zaczyna być gospodarzem.