Google wprowadza do Google Search Console kolejną funkcję opartą na AI. Pozwala ona dostosować raport skuteczności na podstawie opisu w zwykłym, naturalnym języku – bez ręcznego „przeklikiwania” filtrów i ustawień. To pozornie mały krok, ale w codziennej pracy z danymi potrafi realnie przyspieszyć analizy.
Zamiast ręcznie tworzyć złożone konfiguracje, opisujesz po prostu, co chcesz zobaczyć, a narzędzie zamienia to na konkretne filtry, porównania i metryki.
Nowa funkcja pozwala „opisać” analizę, a AI tłumaczy ten opis na ustawienia raportu skuteczności. Obejmuje to trzy główne elementy:
W praktyce zamiast myśleć: „które pola mam zaznaczyć?”, zadajesz sobie jedno pytanie: „jakiego wycinka ruchu szukam?”.
Przykładowe zapytania dobrze pokazują możliwości nowej funkcji:
To dokładnie ten typ pytań, który pada na co dzień w zespołach SEO, content i marketingu, gdy ktoś potrzebuje szybkiego wglądu w konkretny fragment ruchu.
Przykład z praktyki: „kurier” i odmiany słowa
Na screenie z Search Console widać, jak to działa w realnym, polskim scenariuszu. W panelu po prawej stronie pojawia się nowy moduł „Konfiguracja oparta na AI” opisany jako eksperyment.

W polu tekstowym wpisane jest polecenie w języku naturalnym:
pokaż mi dane dla zapytań które zawierają fragment zapytania „kurier” i inne wersje tego słowa odmienione przez przypadki
Pod spodem Search Console generuje sugerowaną konfigurację, zamieniając to na wyrażenie regularne obejmujące różne formy słowa „kurier”. System proponuje wzorzec, który uwzględnia m.in. „kurier”, „kuriera”, „kurierowi”, „kurierem”, „kurierzy”, „kurierów” i inne odmiany.
W branżach takich jak logistyka czy e‑commerce podobnie możesz analizować odmiany słów „dostawa”, „przesyłka”, „kurier”, a także nazwy marek i produktów.
Choć to „tylko” nowy sposób konfiguracji raportu, skutki w pracy zespołu są bardzo konkretne:
To wpisuje się w szerszy trend „rozmowy z danymi” – podobne mechanizmy pojawiają się już w GA4 i narzędziach BI, które pozwalają zadawać pytania w języku naturalnym.
Na ten moment Google jasno komunikuje kilka ograniczeń tej funkcji:
AI pomaga więc szybciej zbudować raport, ale odpowiedzialność za poprawną interpretację liczb nadal zostaje po stronie analityka czy SEO‑wca.
Mamy komentarz Patrycji Tomczak, managerki zarządzającem obszarem SEO & Performance w inmint:
Łatwo wyobrazić sobie dalszą ewolucję tej funkcji, na przykład:
– filtr pokazujący widoczność i kliknięcia z AI Overviews i AI Mode w jednym widoku w GSC,
– asystent AI, który nie tylko konfiguruje raport, ale podpowiada też wnioski (np. wykrywa anomalie, spadki, wzrosty),
– gotowe „szablony pytań” dla e‑commerce, lokalnych biznesów czy serwisów contentowych.
Jeśli AI potrafi już zamienić nasze polecenie na konfigurację raportu, kolejnym naturalnym krokiem jest wsparcie w analizie – od prostych obserwacji po drafty rekomendacji do prezentacji dla zarządu.
Zanim funkcja trafi szerzej na wszystkie konta, warto:
Konfiguracja oparta na AI w Google Search Console nie jest rewolucją, ale jest bardzo praktycznym krokiem naprzód. Mniej czasu na ustawianie raportów, więcej na wyciąganie wniosków i przekładanie ich na działania – dokładnie tego potrzebują dziś zespoły SEO i marketingu.