Google Ads API przechodzi zmiany, a Twoja integracja może przestać działać. Od sierpnia 2026 czekają Cię konkretne terminy, które dotyczą każdego, kto automatyzuje kampanie reklamowe.
Google regularnie aktualizuje swoje API, żeby poprawić bezpieczeństwo i możliwości skalowania. Stare wersje są wycofywane – to standardowy proces. Problem w tym, że wiele agencji i narzędzi marketingowych działa na starszych wersjach i nie śledzi tych zmian na bieżąco.
Tym razem zmiany są dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, wycofanie konkretnej wersji API. Po drugie, nowe wymogi bezpieczeństwa dotyczące zarządzania dostępem do kont. Obie zmiany mają twarde daty. Obie mogą zablokować Twoje kampanie, jeśli nie zareagujesz na czas.

Pierwsza data to 27 lipca 2026. Od tego dnia Google Ads API wymaga wielostronnych zatwierdzeń dla wybranych operacji. Chodzi konkretnie o zapraszanie użytkowników do konta i zmianę uprawnień dostępu. Jeśli Twój system automatycznie zarządza dostępem do kont reklamowych, te procesy się zmienią.
Druga data to 5 sierpnia 2026. Tego dnia Google Ads API v21 zostaje wycofana. Po tej dacie wszystkie żądania wysyłane przez v21 będą odrzucane. Nie będzie ostrzeżeń, nie będzie okresu przejściowego. Twoje integracje po prostu przestaną działać.
Nowe wymogi bezpieczeństwa brzmią technicznie, ale mają bardzo konkretne skutki. Według oficjalnych informacji o multi-party approvals, od 27 lipca zaproszenie nowego użytkownika do konta Google Ads nie wyśle się automatycznie. System najpierw sprawdzi, czy potrzebna jest weryfikacja. Jeśli tak – zaproszenie czeka na zatwierdzenie przez drugiego administratora konta.
To samo dotyczy zmian uprawnień. Jeśli Twoje narzędzie lub skrypt automatycznie aktualizuje role użytkowników, te zmiany nie wejdą w życie od razu. Będą czekać na ręczne zatwierdzenie. Dla agencji zarządzających dziesiątkami kont klientów to może oznaczać poważne opóźnienia w onboardingu i zarządzaniu dostępem.
Warto też sprawdzić, czy Twoje obecne narzędzia marketingowe – platformy do zarządzania kampaniami, systemy raportowania, własne skrypty – korzystają z API w ogóle, a jeśli tak, to z której wersji. Nie zakładaj, że dostawca narzędzia już to zaktualizował. Sprawdź to sam.

Migracja do nowszej wersji API wymaga testowania. Nie da się tego zrobić w jeden dzień. Jeśli zostawisz to na ostatni tydzień lipca, ryzykujesz, że coś pójdzie nie tak i zostaniesz bez dostępu do kampanii w środku sezonu.
Google udostępnia zasoby, które pomagają w przejściu na nową wersję. Możesz sprawdzić, z której wersji API korzystasz, wchodząc do Google Cloud Console, wybierając sekcję APIs & Services, a następnie Google Ads API i zakładkę Metrics. Tam zobaczysz, jakie metody były ostatnio używane i przez którą wersję. To dobry punkt startowy – zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać, musisz wiedzieć, co faktycznie używasz.
Jeśli korzystasz z zewnętrznego narzędzia do zarządzania kampaniami, napisz do dostawcy i zapytaj wprost: czy jesteście już na wersji wyższej niż v21? Kiedy planujecie migrację? Czy zmiany w multi-party approvals wpłyną na moje workflow? Lepiej dostać odpowiedź teraz niż szukać jej w sierpniu, gdy coś przestanie działać.
Google przygotowało dokumentację migracyjną do nowszych wersji API. W Google Cloud Console możesz sprawdzić historię żądań API – to pozwala ocenić, które endpointy są aktywnie używane i które wymagają aktualizacji. Release notes do nowych wersji opisują, co się zmieniło i co trzeba dostosować w kodzie lub konfiguracji.
Jeśli Twoja agencja lub dział marketingu korzysta z własnych skryptów do automatyzacji kampanii, warto zaangażować dewelopera już teraz. Migracja między wersjami API to nie zawsze prosta podmiana numeru wersji – czasem zmieniają się nazwy metod, struktura żądań albo sposób autoryzacji. Im wcześniej zaczniesz, tym mniej stresu w lipcu.
Sprawdź dziś, którą wersję API używasz, i zaplanuj migrację na następny tydzień. Sierpień przyjdzie szybciej niż myślisz.